Kamil Jankowski
Jestem brokerem flotowym. Prowadzę Indeks Rabatów, czyli publikowany na tej stronie zbiór realnych cen transakcyjnych nowych samochodów dostawczych. Każdą pulę i każdą zmianę ceny sprawdzam osobiście.
| W motoryzacji od | 2017 roku |
| Pojazdy w pośrednictwie | ponad 4000 (około 40% to samochody użytkowe) |
| Oferty od dealerów | około 100 miesięcznie |
| Zapytania od firm | około 400 miesięcznie |
| Obszar działania | cała Polska |
| Indeks Rabatów publikuję od | września 2026 |
Liczby obejmują moją działalność zawodową od 2017 roku, a nie tylko okres istnienia TaniDostawczak.pl. Źródło: dane własne i CRM, stan na wrzesień 2026.
Skąd się wziąłem w dostawczakach
Zaczynałem w pośrednictwie finansowym: kredyty hipoteczne i gotówkowe. Do motoryzacji przeszedłem w 2017 roku. Około 2020 zbudowałem od zera dział samochodów użytkowych w firmie brokerskiej, w której wtedy pracowałem - zorientowałem się, że segment jest traktowany po macoszemu, mimo że idą tamtędy naprawdę spore wolumeny sprzedaży.
TaniDostawczak.pl powstał z prostej potrzeby: żeby w jednym miejscu widzieć rabaty, najem i leasing dla wszystkich marek i modeli aut użytkowych. Doszło do tego drugie: mało kto zna się na dostawczakach. Ta strona ma przybliżyć ich charakterystykę, pokazać zalety i obnażyć wady konkretnych modeli, żeby ktoś mógł świadomie powiedzieć: to jest auto idealne dla mojej firmy.
Co sprawdzam, zanim auto trafi na stronę
Pula od dealera to dopiero początek. Sprawdzam trzy rzeczy. Czy wyposażenie odpowiada temu, czego klienci naprawdę szukają, bo najtańsza wersja bez klimatyzacji jest tania wyłącznie na papierze. Czy wysokość rabatu jest realna na tle innych pul, które akurat widzę. I czy spina się finansowanie - przeliczam wynajem długoterminowy w bankach, bo koszt pieniądza zmienia się niezależnie od ceny auta i rata sprzed dwóch tygodni potrafi być już nieaktualna, choć cennik stoi w miejscu.
Na początku każdego miesiąca przechodzę przez pule i sprawdzam, czy rabaty się nie zmieniły. Największe ruchy widać zwykle po rozpoczęciu nowego kwartału.
Kiedy rabaty są najwyższe
Z mojego doświadczenia rabaty rosną w czterech sytuacjach.
Przy wyprzedaży rocznika, gdy dealerzy pozbywają się aut starszych rocznikowo, choć fabrycznie nowych. Przy spowolnieniu na rynku, kiedy sprzedaż spada i trzeba dowieźć wynik. Przy dużych zamówieniach jednorazowych, na kilkadziesiąt albo kilkaset sztuk naraz. I wtedy, gdy dealerowi zostaje nadmiarowa pula po zmianie planów klienta flotowego - takie auta potrafią schodzić znacznie poniżej normalnego poziomu cennikowego, ale trzeba o nich wiedzieć w odpowiednim momencie.
Ile realnie daje skala zakupu
Jak w większości branż, zakupy hurtowe oznaczają lepszą cenę. Przy konkretnych modelach widziałem sytuacje, w których pojedyncze auto miało około 25% rabatu, a zamówienie dziesięciu sztuk pozwalało zejść w okolice 36%. To nie jest reguła rynkowa, tylko obserwacja z konkretnych transakcji - wynik zależy od marki, modelu, momentu i samej puli. Bieżące poziomy dla poszczególnych aut publikuję w Indeksie Rabatów.
Na czym nie warto oszczędzać w dostawczaku
Najczęstszy błąd firm kupujących pierwsze auto użytkowe to wybór najtańszej wersji bez doposażenia. Brak klimatyzacji odbija się przy odsprzedaży. Kamera cofania to oszczędność rzędu 1500 zł, a jej brak kończy się uszkodzeniami przy parkowaniu, których naprawa kosztuje więcej niż sama kamera. Wzmocnione resory potrafią też poprawić atrakcyjność auta przy późniejszej odsprzedaży.
Kurier, który nie pyta o cenę auta
Kiedy przychodzi do mnie kurier i pierwsze pytanie brzmi nie „ile za to auto”, tylko „a jak wygląda ubezpieczenie”, od razu wiem, że ma za sobą szkody i bardzo wysoką składkę. W części programów najmu długoterminowego ubezpieczenie rozliczane jest ryczałtowo i indywidualna historia szkodowa nie wpływa na składkę tak, jak przy polisie kupowanej samodzielnie. Widuję sytuacje, w których roczna suma rat za auto z pakietem serwisowym i ubezpieczeniem wychodzi niżej niż sama składka OC i AC, jaką ten kurier płaciłby za własny pojazd - przy dużej szkodowości potrafi ona sięgać kilkudziesięciu tysięcy złotych rocznie. To nie jest pojedynczy przypadek, tylko powtarzalny wzorzec w tej branży.
Spożywka i chłodnie na wczoraj
Firmy handlujące żywnością mają często floty po sto i więcej aut, a chłodnie albo mroźnie potrzebne są na już. Kupują szybko, więc biorą to, co akurat jest dostępne, i przez to nie budują historii zakupowej u jednej marki - a bez niej nie ma spektakularnych rabatów. Tu wchodzę ja: organizuję auto z gotową zabudową chłodniczą taniej, niż wyszłoby szukanie na cito po dealerach albo dokładanie zabudowy do świeżo kupionego pojazdu.
Ile się czeka na auto
W wielu popularnych konfiguracjach produkcja zajmuje około miesiąca do dwóch, choć przy nietypowych wersjach i zabudowach termin bywa wyraźnie dłuższy. Dzięki krótkim cyklom w pulach dealerskich zwykle stoją egzemplarze dostępne od ręki, więc firma, której auto jest potrzebne natychmiast, ma z czego wybierać.
Co robię, gdy oferta wygląda zbyt dobrze
Kiedy kalkulacja wychodzi podejrzanie tanio, zapala mi się lampka ostrzegawcza. Wtedy zadaję serię pytań kontrolnych i w zdecydowanej większości takich przypadków rzeczywiście znajduję błąd - ktoś pomylił netto z brutto albo z kalkulacji wypadł jakiś składnik. Oferta, która wygląda na okazję życia, trafia u mnie na dodatkową weryfikację, zanim zobaczy ją klient albo ta strona.
Gdy pomylę się ja
Zdarza się. Prowadzę politykę prokliencką, więc jeśli pomyliłem się na korzyść klienta, honoruję to, co powiedziałem. Sprzedałem auto, na którym nie zarobiłem ani złotówki, i dopłaciłem do ubezpieczenia, bo zarzekałem się, że taniej się nie da, a klient znalazł taniej. To są momenty, w których człowiek się uczy i tak się zostaje ekspertem.
Ta sama zasada dotyczy danych na tej stronie. Jeśli znajdziesz błąd w cenie albo specyfikacji, napisz - poprawię i odnotuję zmianę w historii, żeby było widać, co i kiedy się zmieniło.
Na czym zarabiam
Wynagrodzenie mam z różnych źródeł i to jest celowe. Czasem jest to prowizja leasingowa, czasem płaci mi dealer, czasem moja marża jest wliczona w cenę pojazdu, a czasem klient dostaje maksymalny rabat i promocyjny leasing bez prowizji dla mnie, a ja wystawiam fakturę prowizyjną po odbiorze auta. Wybieram wariant, który daje najniższy całkowity koszt posiadania dla klienta, a nie ten, który daje mi najwyższą prowizję - dlatego przy jednej transakcji zarabiam na finansowaniu, a przy innej nie zarabiam wcale, jeśli klient wychodzi lepiej na czystym rabacie.
Ceny publikowane w Indeksie Rabatów to ceny, które płaci klient, razem z moim wynagrodzeniem. Nie są to ceny dealerskie sprzed marży pośrednika.
Raporty, które publikuję
Kontakt
Piszę i odbieram osobiście. Jeśli widzisz błąd w danych, najszybciej naprawię go po zgłoszeniu na maila.